Listopad - miesiąc, w którym najczęściej myślę o tych, którzy odeszli. O tych, którzy żyli pośród nas, chodzili ulicami Wapna, a których już nie ma. Miałam szczęście, że poznałam wspaniałych, a jednocześnie zwykłych ludzi. W moim sercu mają swoje miejsce...
Ala - siadałyśmy na ławeczce i wymieniałyśmy przepisy na obiady. Najlepsze były zupy szczawiowe.....
Pani Maria - zostawiała wszystko i przychodziła ze słoikiem rosołu, bo dowiedziała się,że jestem chora......
Ździchu - nikt tak nie łapał gołębi jak On...
Pani Gienia - uśmiechnięta,życzliwa i bardzo,bardzo szykownie ubrana...
Jurek - miał szalone pomysły i zawsze próbował realizować je w życiu.Jeszcze dzisiaj, jak o tym pomyślę to się śmieję...
Pan Klemens - zabiegany i zatroskany o najbliższych.A te przetwory,które miał w piwnicy,to nie widziałam u nikogo więcej...
Ksiądz Jerzy - przychodził na herbatkę , by porozmawiać o radościach i smutkach.Umiał pomagać MALUTKIM i rozmawiać z WIELKIMI...
Maryś - nigdy nie spotkałam kogoś tak życzliwego jak On.Zawsze gotowy pomagać,a jego śmiech jeszcze słyszę...
Pan Andrzej - spotykaliśmy się idąc rano do kościoła.Chętnie opowiadał o swojej burzliwej młodości...
Pani Janka - dawno temu zraniona przez ludzi,ukochała psy i godzinami o nich opowiadała...
Monika, Ewa, Radek, Andżelika, Darek, Szymon - patrząc po ludzku odeszli za wcześnie...
Babcia Helena i babcia Jadzia - dwie przyjaciółki,podobne do siebie jak woda i ogień.Jedna energiczna,żywiołowa,a druga bardzo strachliwa.Rogaliki piekły pyszne.....
Dziadek Florek - pogodny i uśmiechnięty,umiał dobrze nastawiać kości,chociaż bardzo bolało...
Pani Maria - zawsze miała czas żeby przystanąć i porozmawiać.I umiała słuchać...
Babcia Kazia - pełna temperamentu i ciepła.Picie kawy w Jej towarzystwie to była dopiero przygoda...
Każdy z nich wniósł coś dobrego w moje życie i dlatego tak ciepło i często ICH wspominam...
Wspominająca